środa, 24 sierpnia 2016

Bell Moroccan Dream: kredki i matowe płynne pomadki

Hej!

Dzisiaj mam dla Was recenzje produktów, na które skusiłam się jakoś w połowie lipca w lokalnej Biedronce ;) W moje ręce wpadły dwie kredki do oczu oraz dwie matowe szminki. Co nie co już Wam o nich powiedziałam na Instagramie. Czas więc na większą i bardziej ilustrowaną recenzję!



Wodoodporne kredki do oczu

Muszę przyznać, że mają piękne białe opakowania ze złotymi napisami. Wybrałam dla siebie piękny ciemny turkus(nr. 06) oraz granat z kobaltowymi drobinkami. Muszę przyznać, że za te pieniądze są bardzo trwałe. Testowałam je w upale, a mimo tego, po całym dniu cały czas były na skórze, nic nie spłynęło, kolor jedynie jak by delikatnie zbladł. Formuła jest średnia: nie rozpływają się, ale można nimi łatwo malować po skórze. Fajnie się je rozciera pędzlem oraz gąbeczką.


Płynne matowe pomadki
Jak już Wam pisałam w poście o pomadkach od Golden Rose, mat na ustach to hit sezonu. W związku z czym również Bell zaproponowało je w Biedronkowej ofercie. 
Opakowania są piękne, super pasują do całej serii kosmetyków, są bardzo estetyczne. Dla mnie bomba! Jednak, opakowanie nie jest najważniejsze.Istotna jest zawartość. Pomadki mają średnią konsystencję, nie są ani zbyt rzadkie ani zbyt gęste. Niestety obydwa kolory jakie posiadam różnią się jakością. Nie wiem czym jest to spowodowane. 

Jasny róż 02: dość słabo napigmentowany, aby uzyskać ładny efekt trzeba nałożyć dwie warstwy. Niestety bardzo łatwo o prześwity:kolor nie rozkłada się równomiernie na ustach. Do półmatu zasycha dość długo: dla niewprawionej ręki to dobrze- bo jest czas na poprawki. Ale kiedy zależy nam na czasie, bo chcemy dołożyć jeszcze trochę mocy jest to wkurzające. I tak jak już wspomniałam, dla mnie nie jest to produkt zupełnie matowy. Bardziej powiedziała bym, że jest to bardziej półmat/ satyna. Minusem jest też nie koniecznie powalająca trwałość. Nawet kontakt z wodą ją rozmywa.  Niestety, tego koloru nie polecam zupełnie.


Malinowy róż 05: Tu mimo. że niby to to samo, mamy zupełnie inny, lepszy produkt. Bardzo fajna pigmentacja, mocny kolor, jedna warstwa wystarczy by równo i dokładnie pokryć całe usta. Trzyma się do 4 godzin. Nie straszne mu picie i małe buziaki ;-) jednak kontaktu z obiadem może nie przeżyć. Nie powoduje przesuszenia ust, nosi się go komfortowo. 

Jeśli zapytali byście mnie czy Wam polecam, któryś z tych produktów, to chyba najbardziej poleciła bym Wam kredki. Dużo fajniej mi się sprawdziły. Pomadka 05, też niby ok, ale miłości nie ma. Lepiej dopłacić 7 zł i kupić pomadki Golden Rose ;-)

A Wy skusiłyście się na któryś z kosmetyków będąc na zakupach w Biedronce? Dajcie znać

Sylv 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za wszystkie Wasze komentarze :**

Dzięki nim wiem, że moja praca ma sens :)