Hydrolaty: co to jest? Po co je stosujemy?

Hydrolaty- często są pomijane w pielęgnacji, ponieważ mało osób wie, jak je stosować i po co. Mają jednak wiele zalet i zastosowań o których chciałam Wam dzisiaj napisać. Mam w swojej łazience 3 różne hydrolaty: różany, z oczaru wirginijskiego oraz z kwiatu gorzkiej pomarańczy. Jeśli jesteście ciekawi jak je zastosować, koniecznie musicie przeczytać ten post!





Co to jest ten hydrolat?

To inaczej woda kwiatowa :) Hydrolaty pozyskujemy w procesie destylacji świeżych roślin parą wodną.  Zawierają dobroczynne substancje zawarte w roślinach z jakich pozyskujemy hydrolat, a do tego odrobinę olejków eterycznych z roślin. Hydrolaty mają pH zbliżone do naszej skóry.

Do czego możemy ich używać? Jakie mają właściwości?




Jakie mam hydrolaty i jak się u mnie sprawdzają?

RÓŻANY- to akurat zakup z wakacji w Bułgarii. Ma intensywnie różany zapach- co nie każdy może lubić. Hydrolat z róży idealnie sprawdzi się w pielęgnacji skóry dojrzałej, wrażliwej oraz normalnej.  Przyjemnie poprawia nawilżenie skóry, otacza ją subtelnym różanym aromatem. Oczywiście, możecie kupić go również w Polsce. Np na stronie Kej :)

OCZAROWY- przeznaczony jest do cery naczyniowej, tłustej i dojrzałej. Zmniejsza wydzielania sebum, wzmacnia naczynia krwionośne, zapobiega starzeniu się skóry! Zapach ma średni- taki trochę trawiasty :D Znajdziecie go tutaj: KLIK

Z KWIATU GORZKIEJ POMARAŃCZY- przeznaczony jest do cery wrażliwej, tłustej, mieszanej oraz dojrzałej. Łagodzi wypryski, podrażnienia, reguluje wydzielanie sebum. Zapach ma bardzo przyjemny: kwiatowo-owocowy. Znajdziecie go tutaj: KLIK

Muszę przyznać, że klasyczny tonik na chwilę obecną stosuję tylko i wyłącznie przed makijażem. Do porannej i wieczornej pielęgnacji stosuję hydrolaty. Bardzo je polubiłam :) atomizery tworzą bardzo przyjemną, delikatną mgiełkę. Stosowałam je zarówno do włosów- jako podkład pod oleje jak i do twarzy. Główną zmianą jaką zauważyłam, to naprawdę duża poprawa wydzielania sebum- dużo mniej świeci mi się czoło oraz broda. Myślę, że warto chociaż na próbę kupić hydrolat, żeby sprawdzić jak polubi się z Waszą skórą!  

A może już używasz hydrolatu? Daj znać koniecznie!

Sylv

Etykiety: