poniedziałek, 20 czerwca 2016

Stylograf: co to? Jak używać? Co nim namalujesz?

Hej ;)


dzisiaj przychodzę do Was z postem paznokciowym! Pokażę Wam sposób na bardzo fajne zdobienie paznokci stylografem. Jest to metoda prosta i bardzo efektowna.




Będziemy potrzebować:
- Stylografu: mój jest akurat z Alieexpres KILIK. Kosztował ok. 16 zł. W sumie jest to chyba jeden z najtańszych tego typu egzemplarzy. Ponieważ w polskich firmach ceny kształtują się do 40 do nawet 80 zł! W moim przy okazji w rączce schowane są końcówki do sondy, ale ich akurat nie używam. Budowa jest prosta. Jest to pióro. Wystarczy namoczyć końcówkę w tuszu i możemy brać się za malowanie. O dziwo, dobrze namoczona końcówka wystarcza na namalowanie prawie całego wzoru :)  Stylograf nie posiada też zbiorniczka! Nie szukajcie go!



- będziemy potrzebować też tuszu, bo bez niego ani rusz! Mój jest z Indigo. Muszę Wam powiedzieć, że bardzo polecam!! :) kosztuje ok. 7 zł. Jest czarny jak noc, wysycha szybko, ale na tyle ze spokonie pozwala na pracę. Jest mega wydajny!



A to mój wzornik treningowy. Postanowiłam pokazać Wam moje pierwsze próby, żebyście zobaczyły jak prosta jest praca stylografem! :)




ISTOTNE:
- zdobienie malujemy na gotowym kolorze, PO przetarciu warstwy dyspersyjnej.
- przed pomalowaniem topem czekamy aż nasz wzór będzie idealnie suchy!!
- aby malować cienkie linie trzeba przede wszystkim ĆWICZYĆ, na szczęście nawet zaschnięty wzór można zmyć i spórbować kolejny raz :)

Jak Wam się podobają takie zdobienia? Pracowałyście może na stylografie? Dajcie znać!

Sylv

niedziela, 19 czerwca 2016

3 lata na blogu :) ROZDANIE!!

Hej kochani!! :)

Czas leci szybko, nawet bardzo. 17 czerwca minęło 3 lata istnienia tego bloga :)

Jak wiadomo, było różnie. Na początku pisałam z większą intensywnością. Potem przez pewien czas prawie wcale, ponieważ otworzyłam własny salon i czas na bloga drastycznie mi się skurczył. Obecnie staram się pisać dla Was przynajmniej kilka notek w miesiącu, żebyście o mnie zupełnie nie zapomnieli :)

W ciągu tych trzech lat wiele się zmieniło
:

- ziemia obróciła się wokół słońca 1098 razy!
- jakieś 7 razy zmieniałam kolor i długość włosów
- jakieś 6 razy zmieniło się logo bloga :)
- odwiedziliście Makijażowy świat Sylvii 124787 razy!!!
- i zostawiliście duuuuużo komentarzy!!
- profil na fb lubi aż 1558 osób!
- a Instagram osbserwuje: 483 osoby!
- 3 razy gościłam na spotkaniach blogerskich
- a 2 razy na konferencji Meet Beauty!
- poznałam mnóstwo niesamowitych blogerek
- spotkałam się też z wyrazami sympatii od osób nie związanych z blogami :*
-  w kilku gazetach mogliście o mnie przeczytać
- bloga zaobserwowało 268 osób!

Bardzo mnie cieszy, że mimo blogowych wzlotów i upadków, zostaliście ze mną  :) mam nadzieję, że dalej będziemy kontynuowali tą przygodę! :)


Mam też dla Was mały konkurs:



Do wygrania będą trzy zestawy:  paznokciowy, pielęgnacyjny i makijażowy. Jedna osoba dostanie też w ramach pocieszenia paczkę próbkową :)

Jak otrzymać taki zestaw?
1. Na FP Makijażowy świat Sylvii pod zdjęciem konkursowym KLIK dodać zdjęcie w temacie:

Mój makijażowy/paznokciowy/pielęgnacyjny świat


oraz informację o którą nagrodę walczysz!
2. Polubić mój profil na fb
3. Udostępnij grafikę konkursową z opcją publicznie!
4. Zaprosić do udziału 3 koleżanki :)

Zadania dla chętnych:
5. Zaobserwować mój Instagram 
6. Zostać obserwatorem bloga



Regulamin konkursu:
1. Zgłoszenia przyjmuję od 19.06.2016 do 19.07.2016, do godz 23.59
2. Zgłoszenie kompletne to zgłoszenie spełniające pierwsze 4 warunki konkursu.
3. Zwycięzca zostanie wybrany po zapoznaniu się ze zgłoszeniami, wyniki opublikowane zostaną na profilu na serwisie Facebook maxymanie po 7 dniach od zakończeniu konkursu.
4. Wylosowana osoby mają 3 dni na przesłanie swoich danych. Po tym terminie zostanie wybrana nowa osoba.
5. Oprócz 3 zestawów głównych zostanie również przyznana nagroda pocieszenia.
6. Nagrody wysyłam na terenie Polski.

Na fb czekam na wasze zgłoszenia! Liczę na Waszą kreatywność!! :)

Buziaki i uściski!

Sylvia :*

niedziela, 5 czerwca 2016

Kolorowo i wiosennie :)

Hej ;) 

dziewczyny na pewnej grupie blogowej (Buziaki kochane moje :*) zmotywowały mnie abym częściej malowała :) więc dzisiaj mam dla Was makijaż! :) Kolorowy, wiosenny :) 


Do makijażu oczu użyłam:
  • baza Hean Stay On
  • cienie matowe: kremowy, miętowy, truskawkowy, zielony Kobo
  • Precision Liner Kobo
  • kredka Misslyn 
  • kredka turkusowa My Secret
  • żółty cień My Secret
  • tusz Rimmel 
  • kredka Karaja






Do makijażu twarzy użyłam:
  • podkład Photo Ready Karaja
  • puder sypki, transparenty Inglot
  • zestaw do konturowania Kobo
  • korektor pod oczy Rimmel
  • bronzer Kobo 
  • rozświetlacz Bell
  • matowa pomadka w kredce Karaja 


Dajcie koniecznie znać jak Wam się podoba, z chęcią też dowiem się jakie posty najchętniej czytacie na blogu! Chcecie więcej makijaży, paznokci a może recenzji? :) 

Buziaki

Sylv

piątek, 3 czerwca 2016

3xKIT: Nivea i serum Omega Repair

Hej ;-)

dzisiaj mam dla Was post z serii 3xHIT 3xKIT :) niestety dzisiaj będziemy mówić o kitach, czyli kosmetykach które totalnie mnie zawiodły. Dzisiaj na karnego jeżyka zasiadają: dwa antyperspiranty od Nivea oraz serum do włosów od Schwarzkopf.



Serum Omega Repair od Schwarzkopf

Już jakiś czas temu zachwyciła mnie cała seria Omega Repair: pokochałam ją za zapach i efekt na włosach. Liczyłam, że serum powtórzy ten sukces. No niestety, ale nie. Serum to jeden wielki niewypał. Przesusza końce włosów, po jego użyciu włosy stają się tępe i nieprzyjemne w dotyku. Do tego jego zapach był drażniący i mało przyjemny.  Jedyne plusy to porządne opakowanie i pipeta do wydobywania produktu.
Po połowie opakowania zawędrował na listę kitów a dalej do kosza na śmieci. Bardzo duże rozczarowanie :(

Antyperspiracyjny dezodorant w kulce Nivea Invisible for Black&White

Zaczynając od plusów: wydajny i faktycznie nie zostawia śladów. Minusem jest niestety mała skuteczność. Lubię czuć się świeżo przez cały dzień- tym bardziej biorąc pod uwagę moją pracę, gdzie mam niekiedy bardzo bliski kontakt z klientkami. Mimo tego, że nie mam dużych problemów z potliwością, po kilku godzinach pracy nie czułam się już świeżo tak jak rano. Zapach też jakoś mnie nie powalił- taki mydlany . Niestety u mnie się nie sprawdził i nie kupię go ponownie.


Dezodorant antyperspiracyjny w spray'u Nivea Pure Invisible
Kupiłam, ponieważ liczyłam, że tym razem się nie zawiodę. No i niestety kolejny niewypał :/ liczyłam na świeży zapach, a dostałam duszące mydliny. Niestety mam wrażenie, ze jeśli chodzi o ochronę jest ona jeszcze mniej skuteczna niż w przypadku dezodorantu w kulce.  
Nivea zawiodła po całości. Chyba kosmetyki tej firmy jeszcze nigdy w pełni mnie nie zadowoliły i chyba najczęściej trafiają na moją czarną listę. 


Testowałyście, jakiś z kosmetyków z mojej czarnej listy? Może polecicie mi coś od Nivea na czym się nie zawiodę? Jakie kosmetyki Wam ostatnio zaszły za skórę? :) 

Buziaki ;*

Sylv

środa, 1 czerwca 2016

Czy kawałek materiału potrafi zmyć makijaż? Czyli słów kilka o marce Glov

Hej ;)

Jak widzieliście już w poście podsumowującym Meet Beauty jedną z firm sponsorskich była marka Glov.


Do tej pory raz w życiu miałam styczność ze ściereczką do zmywania makijażu- również wodą. Dobrze radziła sobie przez pierwszych kilka użyć, potem niestety już nie była tak efektywna. W związku z czym do Glov również podeszłam z pewną dozą sceptycyzmu. Żałuję, że w moje ręce wpadła jedynie mała pacynka na jeden palec, ale jednak napisać o niej można kilka słów.



Jak stosujemy Glov?
1. Moczymy Glov wodą (bez żadnych kosmetyków!!)
2. Zmywamy/poprawiamy makijaż
3. Myjemy Glov mydłem
4. Suszymy

Nie będę Was zanudzać, techniką działania, stroną merytoryczną, ponieważ te informacje bez problemu możemy odnaleźć na stronie producent-> KILK

Postanowiłam, że napiszę Wam o moich odczuciach. Glov zabrałam ze sobą na majówkę do Zakopanego. Oczywiście na wszelki wypadek pojechały też ze mną płatki do demakijażu i micelek. Bo przecież nie wiadomo czy Glov sobie poradzi.
Już pierwszego dnia mogłam go wypróbować na własnej skórze. Musicie wiedzieć, że przeważnie się nie maluje, a jeśli się maluje jest to makijaż full opcja: bazy wszelakie, podkład, konturowanie, korektory, cienie, kredki, linery, pudry, tusz, często nawet doklejone rzęsy- jednym słowem wypas :D Oczywiście kosmetyki muszą być dobrej trwałości. Więc jeśli zmywam makijaż, to jest co robić.
Ku mojemu zaskoczeniu Glov poradził sobie bardzo dobrze, zmył nawet tusz do rzęs, z którym niektóre micele sobie nie radzą.
Jest bardzo miękki, puchaty, milusi, nie podrażnia nawet delikatnej skóry powiek. Bardzo łatwo pozbyłam się też z niego śladów po makijażu (zdjęcia robiłam po kilkakrotnym użyciu). Jedna rękawica nadaje się do użycia przez 3 miesiące.



W moim maluszku dopatrzyłam się jedynie dwóch mankamentów:
- przy tym rozmiarze aby dokładnie zmyć makijaż musiałam przeprać Glov, ponieważ same oczy solidnie go wybrudziły, a gdzie reszta twarzy? Oczywiście zdaję sobie sprawę, że w tym przypadku rozmiar ma znaczenie ;-) if ju noł łot aj min :D
 - w przypadku osób, których skóra źle reaguje na wodę(ściągnięcie, uczulenia) użycie może powodować dyskomfort i koniecznie trzeba od razu użyć nawilżającego, łagodzącego kosmetyku.

Komu mogę polecić tak małą wersję Glov? 
Zdecydowanie osobom w podróży. Lepiej wziąć jedną małą rękawicę (nawet tę trochę większą) niż micel i waciki. W końcu miejsca w walizce nigdy nie jest za dużo :D
Oraz jeśli nasza praca wymaga nienagannego wyglądu przez cały dzień, Glov jest idealny do poprawek w ciągu dnia a nie zajmuje dużo miejsca w torebce.

Większa, fuksjowa wersja Glov trafia na moją chciejlistę, ponieważ lubię takie proste i fajne przedmioty ułatwiające życie :)

A Wy znacie markę Glov? Testowałyście? A może udało Wam się przetestować inne podobnie działające gadżety? Dajcie koniecznie znać w komentarzach!!

Buziaki:*

Sylv