poniedziałek, 25 stycznia 2016

The Secter Soap Store- kremy do rąk Winogrono, Limonka i Mięta

Hej ;-)

dzisiaj mam dla Was krótką i treściwą recenzję kremów do rąk od Secret Soap Store. Wpadły w moje ręce na spotkaniu blogerskim. Sięgnęłam po nie pod koniec grudnia- przy pierwszych mrozach.



Co znajdziemy w tych małych 30ml tubkach?
- Masło Shea- łagodzi, wygładza, zmiękcza skórę
- Sok z cytryny- rozjaśnia skórę i paznokcie
- oliwa z oliwek- nawilża, wygładza, koi, poprawia stan paznokci
- komórki macierzyste z pomarańczy-sprawiają, że skórze wraca elastyczność i jedwabisty dotyk

Czego w nich nie znajdziemy?
- 0% PARABENÓW
 - FTALANÓW
- OLEJÓW MINERALNYCH I POCHODNYCH ROPY NAFTOWEJ
- SUBSTANCJI Z UPRAW MODYFIKOWANYCH GENETYCZNIE

Teraz oczywiście najważniejsze, jak się sprawdziły?

Skóra moich dłoni jest skłonna do podrażnień i uczuleń. W domu nie tykam się do chemii i zmywania naczyń. W pracy tez mam styczność z substancjami które mnie uczulają i sprawiają, że skóra jest sucha i popękana. stwierdziłam, że warto spróbować ratować się tymi kremami. Na szczęście się nie zawiodłam! Doskonale nawilżają skórę. Są bardzo gęste i treściwe. Odrobina wystarczy aby nakremować obie dłonie. Spękana i sucha skóra staje się miększa i mniej podrażniona. Po kilku dniach regularnego stosowania, baaaardzo fajnie wygładziły się drobne pęknięcia skóry. Niesamowicie przypadł mi też do gustu zapach  winogron na dłoniach :D

Cena takiego 30ml cudaka to 15,90zł. Czy warto je kupić? Myślę, że spiszą się zdecydowanie lepiej niż przereklamowana Neutrogena. Mając problemy ze skórą dłoni (tak jak ja) warto wydać tą kasę :)
Kupić je możecie TUTAJ i TUTAJ oraz na wyspach w centrach handlowych :)

Buziaki
 Sylv

piątek, 15 stycznia 2016

Noworoczne Spotkanie Blogerskie w Lublinie :)

Hej :)

Puki w salonie mam nieco spokojniejszy czas postanowiłam udać się na kolejne spotkanie naszej Lubelskiej blogosfery :D Spotkanie zorganizowała Justyna oraz Monika :)

Spotkałyśmy się 9.01.2016 roku o w samo południe w Sielsko Anielsko :)
  

Bardzo fajny i klimatyczny lokal, był świetnym wyborem :) do tego dobre jedzenie i pyszna kawa :) z pewnością wpadnę do nich jeszcze na cafe latte :)




Udział w spotkaniu wzięli:
1.Marcelina Adamska- http://mamik.piszecomysle.pl/
2.Iwona Piskała - http://szarokolorowa1989.blogspot.com/   
3.Sylwia Gurtat - http://makijazowyswiatsylvii.blogspot.com/
4.Weronika Woźniak - http://wyznaniakosmetoholiczki.blogspot.com/
5.Magdalena Zgodzińska - http://mazgoo.blogspot.com/
6.Monika Dobrzyńska-Kosik -http://candymona.blogspot.com/
7. Katarzyna Grzywaczewska - http://poradymamykasi.blogspot.com/
8.Marta Kalamon - http://kalmarkitchen.blogspot.com/ 
9.Monika Nieczyporowska - http://nieczyporowska.blogspot.com/
10.Justyna Nieczyporowska - http://www.mamaolenki.com/

Spotkanie rozpoczęło się od prezentacji Pani Agnieszki Gazdy z salonu kosmetycznego Oliwin w Lubinie. 

Następnie przeszłyśmy do Naszej ulubionej części spotkania :D pogaduch przy kawie i jedzeniu :) oczywiście było bardzo miło i sympatycznie. Spotkałam się z dziewczynami które już znam, poznałam nowe osoby. Niesamowicie ucieszyła mnie możliwość poznania osobiście Weroniki :D
Czas, jak zawsze minął zdecydowanie za szybko. 



Dziewczyny, Weronika, Magda i Monika,idealne reklamy farb do włosów dla szatynek, brunetek i blondynek :D

Na koniec odbyła się licytacja na rzecz Julki z Lubartowa, która potrzebuje funduszy na rehabilitację. Udało nam się zebrać 166zł ! :)

Oczywiście dziewczyny zatroszczyły się, aby żadna z Nas nie wyszła z pustymi rękami:


Sponsorzy spotkania:

Spotkanie uważam, za bardzo udane :) życzyła bym sobie więcej takich spotkań! :) jeszcze raz chciałam dziewczynom podziękować za zaproszenie! :)

Buziaki :*

Sylv

czwartek, 14 stycznia 2016

Katar, przeziębienie, spierzchnięte usta? Mam coś dla Ciebie!

Serwus!

Zima.... nie wiem jak Wy, ale ja jej nie cierpię. Nie lubię śniegu, chlapy, mokrych butów... eh... Puki co niestety nie stać mnie na zmianę klimatu jak u Nas robi się za zimno żeby żyć. Trzeba sobie jakoś radzić.

Dzisiaj pokażę Wam moje dwie nowości, które skutecznie pomagają mi walczyć ze skutkami zimy.

Aaaaa.... psik!

No i mamy katar. Nie wiem jak wy ale pociągająca być nie lubię. Znaczy lubię, ale nie nosem :D Jeśli też nie lubicie, koniecznie musicie się zaopatrzyć w olejek świerkowy.


Ja mój mam z Optima PLUS KILK :) Jest bardzo wydajny. Można go stosować jako parówkę, do kominka zapachowego, do kąpieli. Już kilka kropli wystarcza aby napełnić zapachem całe pomieszczenie. Bardzo fajnie udrożnia nos a do tego pachnie świętami! :) ode mnie osobiście duży plus za piękne opakowanie i baaaaardzo dobrą cenę :D

A jak już katar Nas wymęczył i zostawił po sobie przesuszone i spierzchnięte usta, warto sięgnąć po pomadki do ust. Ja pod ręką miałam do przetestowania pomadkę/masełko do ust od Revlon. Poczytałam o niej i stwierdziłam, że chyba się uda. No i się udało. Pięknie wygładziła zadziorki wszelakie. Dała potrzebne ukojenie. Mimo tego, że mamy formę pomadki w środku znajduje się konkretne masełko do ust. W składzie znajdziemy masło z mango, shea i kokosa. Ma też w sobie drobinki które rozświetlają usta. Myślę, że jak pomadka mi się skończy, sięgnę po kolejną. Wy też śmiało, możecie sobie ją kupić bo jest bardzo tania: 10,90 zł za 3,7grama :) Do kupienia np. w Drogerii Mistic: KLIK

No i tak między Nami :D nigdy, ale to nigdy nie miałam tak ślicznego balsamu do ust <3 <3 <3



Tak, wiec.... życzę Wam zdrówka! :) i oby do wiosny! :D

Kisss ;*

Sylv

środa, 13 stycznia 2016

3xHIT: Z piękną pupą do lata :D Eveline, Maroko Sklep, Nacomi

Hej hej heloł! :D

Kontynuując powodzenie postów 3xHIT i 3xKIT, dzisiaj kolejne 3 hity, które zajmują się moją pupą i udami :D




Pumeks HAMMAM z Maroko Sklep

Pierwszy krok mojej pielęgnacji, złuszczenie naskórka. Jak wiadomo, martwy naskórek, to zły naskórek :) jak zły to trzeba się pozbyć. I tu przychodzi nam z pomocą egzotycznie wyglądający pumeks. Nie dziwne, że jest egzotyczny bo aż z Maroko przyjechał i trafił w moje ręce. Pierwszy chrzest przeszedł z moimi piętami. Mimo niepozornego wyglądu pięknie pozbył się martwego naskórka. Wyczytałam również, że można go stosować przy masażu skóry. Bałam się po tym jak ładnie zajął się moimi piętami. W ramach poślizgu, użyłam żelu pod prysznic i jazda. Odczucia podobne jak przy użyciu peelingu gruboziarnistego. Efekty moim zdaniem fajniejsze :)

Tyle dobroci za całe 5 zł !! :D do kupienia TUTAJ


Serum termoaktywne od Eveline

Wiedziałam, że będzie grzało. Nie spodziewałam się że aż tak :D w sam raz na zimę, ponieważ używanie latem, przy 40 stopniach ciepła nie było by przyjemne. Serum zaczyna grzać, po ok. 2 min.  Jest to grzanie jak by od środka, bo z zewnątrz skóra jest dalej normalna. Skóra już po kilku użyciach stała się równa i jednolita. Co prawda mimo słusznej wagi, nie miałam wielkiego problemu z udami, to teraz problemu nie mam w ogóle :D od taka magia!  :D Serum jest właściwie bezzapachowe, dobrze się wchłania. Grzanie za pierwszym razem wiązało się u mnie z szokiem :D kolejne przyjęłam na spokojnie :D Musicie pamiętać aby po użyciu umyć ręce. Polecam bardzo!! Szczególnie zimą :)

Olejek nawilżający od Nacomi- Kakaowiec
Mój rytuał pielęgnacji pupy, ud i brzucha kończy olejek z kakaowcem do Nacomi. Ma dobry, naturalny skład, dobrze się wchłania i fajnie nawilża skórę. Co do poprawy kolorytu się nie wypowiem, ponieważ nie mam z tym problemów :) do tego ma obłędny ciasteczkowy zapach. Nie zawiera parabenów, parafiny i olejów mineralnych. W zamian za to znajdziemy w nim olej z pestek winogron, olej arganowy, ekstrakt z kakaowca. Aż miło popatrzeć na tak dobry i prosty skład! :) życzyła bym sobie więcej takich kosmetyków!

Kupić możecie go tutaj: KILK  za 25,50 :) jest meeeeega wydany!

Tak wygląda moje perfekcyjne trio na perfekcyjna pupę i uda :) coś czuję, że moja pupa już jest gotowa na lato :D aż mam ochotę Wam pokazać... ale odwagi cywilnej brak ;-)
Jak Wam podoba się mój rytuał pielęgnacyjny? Jakieś pomysły na modyfikację? Może polecicie mi Wasze perełki w tej dziedzinie?

Buźka!

Sylv

wtorek, 12 stycznia 2016

VITAPIL tabletki i lotion :) relacja po 30 dniach kuracji!

Hej ;)

Jeśli obserwujecie mnie na Instagramie  miałyście okazję zobaczyć, że 10 grudnia rozpoczęłam kurację Vitapilem :)
Byłam niesamowicie ciekawa jaki efekt przyniesie, co się stanie, jak będą wyglądały moje włosy! Jeśli jesteście ciekawe jak się spisał, zapraszam do dalszej części notki!



 Tabletki VITAPIL Biotyna+bambus


Tabletki zawierają prawdziwą bombę witamin i mikroelementów niezbędnych włosom. Zawierają 16 składników aktywnych,  bardzo dużą dawkę biotyny oraz bambus, który ma 75% więcej krzemu niż skrzyp. Tabletki są duże, zielone ale nie sprawiają problemu przy przełykaniu. Raz dziennie, łykałam jedną tabletkę. Zdjęć tabletek Wam nie pokażę, bom zjadła w celach testowych :D

Cena: 39,90 tutaj -> KLIK


Dla włosomaniaczek litania składników aktywnych:

Składniki aktywne (1 tabletka zawiera):
  • Dwuwinian choliny 125 mg**,
  • Kwas pantotenowy (D-pantotenian wapnia) 100 mg (1666,7%)*,
  • Proteiny sojowe 100 mg**,
  • Inozytol 50 mg**,
  • Niacyna (amid kwasu nikotynowego) 35 mg*** (218,8%)*,
  • PABA (kwas paraaminobenzoesowy) 30 mg**,
  • Sproszkowane pędy bambusa (75% krzemionki) 20 mg** w tym krzem 7 mg**,
  • Żelazo (fumaran żelaza(II)) 15 mg (107,1%)*,
  • Cynk (tlenek cynku) 15 mg (150%)*,
  • Mangan (siarczan manganu) 5 mg (250%)*,
  • Drożdże piwne 5 mg**,
  • Miedź (siarczan miedzi(II)) 2 mg (200%)*,
  • Kwas foliowy (kwas pteroilomonoglutaminowy) 400 µg (200%)*,
  • Biotyna (D-biotyna) 300 µg (600%)*,
  • Jod (jodek potasu) 150 µg (100%)*,
  • Witamina B12 (cyjanokobalamina) 6 µg (240%)*.
  • procent zalecanego dziennego spożycia,
    ** zalecane dzienne spożycie nie zostało określone,
  • *** ekwiwalent niacyny.

Lotion do włosów i skóry głowy

W sumie moja pierwsza wcierka. Stosowałam go ok.3 razy w tygodniu po myciu głowy, zgodnie z zaleceniami producenta. Pachnie obłędnie. Zapach utrzymuje się na włosach aż do następnego mycia. Przez bogaty skład włosy mam wrażenie że nieco szybciej się przetłuszczają. Ale nie jest jakieś szczególnie uciążliwe. Na pewno bardzo fajnie błyszczą! i dobrze się układają. Podoba mi się też forma podania lotionu na skórę głowy ponieważ ma atomizer z końcówką która dobrze pracuje, nie zacina się i można wycelować nią bezpośrednio na skórę głowy.
Używany przez miesiąc, zużyty w połowie :) z pewnością będę używała go w dalszym ciągu!

Cena 54,90 tutaj --> KILK

A teraz czas na najważniejsze:

EFEKTY

Od września, mocno zaczęły wypadać mi włosy. Wszystkie odpływy w domy były w moich włosach. czułam na kucyku, że jest ich coraz mniej. Więc jak tylko wróciłam z Chełma, od razu sięgnęłam po Vitapil. Co prawda byłam sceptycznie nastawiona- ponieważ skrzyp musiałam brać ok. 3 miesiące zanim zobaczyłam jakieś efekty. Równocześnie rozpoczęłam wcieranie lotionu po każdym myciu włosów. Chyba jeszcze w życiu się tak solidnie nie przyłożyłam do pielęgnacji włosów  :D 
Po ok. 2-2,5 tygodnia mój konkubent (chociaż marny, bo mnie nie bije :D ) zauważył, że nie ma włosów w zlewie, że jest ich mniej na podłodze w łazience. A stała klientka stwierdziła, że moje włosy są jakieś takie ładniejsze i bardziej błyszczące. Ja muszę przyznać, że faktycznie mniej włosów mi wypada. Zmywając maski i odżywki traciłam ich nawet garść. Obecnie kilka. Czesząc zdarzało się, że była cała szczotka. Obecnie max. 10. Ale, ale....co po miesiącu?  Po miesiącu zrobiłam pomiar długości, bo w to to już zupełnie nie wierzyłam, że urosną. I jak myślicie? Jaki wynik? Ja cały czas zbieram szczękę z podłogi! Mój średni miesięczny przyrost włosów to od 1 do 1,5 cm. Tutaj nawet jak dodamy +/- 1 cm na każdym z pomiarów na niekorzyść Vitapilu,  jak by nie liczyć włosy urosły ok. 4 cm!!! :D toż to szok i nieopisane święto! :D




Nie wiem czy miałyście kiedyś styczność z Vitapilem, jeśli tak koniecznie podzielcie się swoja opinią. Ja jestem zachwycona efektami!:)

Buziaki!
Sylv

niedziela, 3 stycznia 2016

Eveline Ideal Cover Full HD + puder ryżowy Ekocera

Cześć :)

Dzisiaj słów kilka o nowych produktach do makijażu twarzy :) obydwa wpadły w moje ręce na spotkaniu blogerskim w Chełmie :)

Eveline Ideal Cover Full HD

Swego czasu miałam okazję przestestować ten produkt w saszetce, i bardzo ucieszyłam się z tego że będę miała go w pełnym wymiarze :)
Czas świąt to u mnie czas full tapety każdego dnia. Jednak czas przedświąteczny, praca po 12-14h dały popalić mojej skórze. Na szczęście podkład dał sobie z tym radę :)

Ma bardzo fajną formułę, można nim stopniować efekt krycia. Na mojej tłustej skórze, po zafixowaniu, śmiało utrzymuje się cały dzień.
Poniżej, jeśli czujecie się na siłach, znajdziecie zdjęcie przed i po. Jak widać podkład ładnie kryje, wyrównuje kolor skóry, zmniejsza widoczność porów. Dla mnie zdecydowanie na plus :)

Bardzo duży plus dla producentów za informacje o właściwościach podkładu. (zdjęcie poniżej)
Możemy tam znaleźć informację o tym jakie wykończenie ma podkład, jaką ma trwałość, jaką ma formułę, jakie krycie.  Jest to przydatne zwłaszcza kiedy robimy zakupy w drogerii, gdzie często panie nie są w stanie udzielić nam konkretnych informacji o produkcie.



  

Puder ryżowy Ekocera



Głupio przyznać, ale dopiero teraz wpadł w moje ręce puder ryżowy :D Wstyd, że hej! No ale dzięki E-Kobieca przestałam dłużej żyć w nieświadomości i mam możliwość używać tego genialnego kosmetyku :D
W tym małym 15g puzderku z sitkiem znajdujemy świetny kosmetyk!
-  ładne pachnie
- absorbuje sebum
- wygładza (zarówno wizualnie jak i w dotyku)
- fixuje (utrwala) makijaż
- jest transparnetny- dopasuje się do każdej skóry, każdego podkładu, o każdej porze roku. 
- nie zapycha porów
- jest bardzo lekki

Uwielbiam nakładać go pędzlem, lekko wkręcając w skórę- wówczas trzyma się idealnie cały dzień! Polecam go głównie osobom, których problemem jest tłusta skóra. Z pewnością sprawdzi się fantastycznie, zwłaszcza że koszt zakupu to tylko 14,99zł <KILIK>

A Wy mieliście okazję sprawdzić, któryś z powyższych kosmetyków? Jak Wam się sprawdziły? Dajcie znać koniecznie!

Sylv

sobota, 2 stycznia 2016

3xHIT- Got2b, Fa Magic Oil, L`biotica Biovax

Hej ;-)

Ostatnio miałyście okazję przeczytać o trzech kitach, a dzisiaj z kolei będzie o trzech hitach :D
Zupełnie nie spodziewałam się, że prezentowane kosmetyki w takim stopniu przypadną mi do gustu. Obstawiałam, że będą przeciętne, lub dobre. Ale na chwilę obecną nie wyobrażam sobie bez nich życia!


1. Got2b lakier do włosów dodający objętości

Pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy to naprawdę fajna estetyka opakowania. Bardzo w moim guście. Co robi lakier, każdy wie, Więc nie ma co pisać poematów na ten temat :D Za co polubiłam ten lakier? Po pierwsze za cytrusowy, świeży zapach. Zupełnie nie śmierdzi. Nawet mój facet czasem go pożycza :D Po drugie: nie skleja włosów. Jeśli rozpylimy go zgodnie z zaleceniami producenta, nie ma mowy o sklejonych, nieestetycznych pasmach. Po 3 w pełni spełnia obietnice o utrwaleniu i dodaniu objętości. Stosuję go głównie na kręcone lokówką (której recenzja już niebawem) włosy. Wystylizowane o 8 rano włosy, wyglądały dobrze do 24 :D gdzie przy klasycznych lakierach często się prostowały. Puki co to chyba lakier do włosów z którego jestem najbardziej zadowolona! Z czystym sercem- POLECAM!


2. Żel pod prysznic FA Magic Oil

Musze zacząć od tego że żałuję... żaluję, że tak późno wpadł w moje ręce! Chyba znalazłam ideał. Bardzo gęsty. przyjemnie jaśminowo pachnie, niesamowicie wydajny! Skóra już po tygodniu stosowania staje się przyjemnie gładka (tego to się zupełnie nie spodziewałam! ). Po kąpieli zapach utrzymuje się na skórze. Używam go od ok. 2 miesiące, a jeszcze sporo go zostało! Zdecydowanie sięgnę po kolejny, jak tylko to opakowanie się skończy!


3. Maska do włosów ciemnych  L`biotica Biovax

Pierwsza rzecz, która mnie zachwyciła to zapach. delikatny ale bardzo trwały. Nakładam ją po myciu i z reguły chodzę ok. godziny. Włosy po niej są miękkie, sypkie, pachnące, gładkie, ale nie obciążone. To co najbardziej lubię w tej masce, to to że po jej użyciu włosy są jakby dłużej w fajnym stanie. Układają się lepiej, bardziej miękko. Nie wiem jak Wam to opisać, ale uwielbiam to uczucie na włosach :D



3 powyższe HITy z pewnością jeszcze nie raz u mnie zagoszczą. Już zastanawiam się nad zakupem innych zapachów żelu :D a Wy miałyście okazję testować któryś z powyższych kosmetyków? Jak się u Was sprawdziły? Zagościły by na półce HITów czy KITów? ;)

Sylv

piątek, 1 stycznia 2016

Płyn micelarny Bielenda- Kojący Expert Czystej Skóry 3w1

Hej ;-)

dzisiaj przychodzę do Was z postem o płynie micelarnym od Bielendy :) otrzymałyśmy go z dziewczynami w paczkach od firmy, na spotkaniu blogerskim w Chełmie. Katuję więc go już go od miesiąca.
Jeśli chcecie dowiedzieć się jaka jest moja ocena zapraszam do dalszego czytania :)



Płyn zamknięty jest w ogromnej 400ml butli, jest prześwitująca więc bez problemu możemy kontrolować ilość jaka nam została. Zamknięcie dobrze działa. Jedynie jak dla mnie dziurka mogła by być mniejsza, ponieważ zdarzało mi się go polać za dużo :)
Płyn:
- bezzapachowy
- nie zawiera alkoholu
- nie zawiera parabenów
- ma w swoim składzie kwas hialuronowy, który fantastycznie wpływa na nawilżenie skóry.

Jednak ważniejsza moim zdaniem jest skuteczność- a tak jest bardzo, bardzo zadowalająca. Aby zmyć, nawet brokatowy makijaż potrzebowałam 2 lub 3 nasączonych wacików. Micelek również bardzo skutecznie usuwa tusz do rzęs, z którym z reguły mam najwięcej problemów. Często gęsto już myślę, że zmyłam a on nadal zawzięcie siedzi na rzęsach.... tu nie ma tego problemu! Płyn nie szczypie, nie powoduje podrażnienia skóry, nawet na delikatnych powiekach i w okolicach oczu.

Płyn możecie kupić tutaj: KLIK, obecnie jest nawet w promocji za 11,10 zł. Moim zdaniem bardzo dobry dill jak za tą jakość ;-)

A Wy miałyście już może przyjemność testować ten płyn micelarny?  :)

Buziki :*

Sylv