niedziela, 9 października 2016

Eksperymentalny wrzesień: miesiąc dłuższych włosów :)

Hej siema :)

Od 23 sierpnia do 25 września, postanowiłam wdrożyć program który docelowo miał zapewnić mi dłuższe włosy.  Efekty widzicie na zdjęciu. Jeśli jesteście ciekawi czego używałam, Czytajcie dalej ;)



Postanowiłam, na zupełnie eksperymentalny zestaw:
1. Podczas mycia włosów stosowałam Maskę stymulującą wzrost włosów od Bani Agafii <KLIK>  Pachnie dość dziwnie, sosnowo. Włosy wymagają również użycia innej maski, żeby dało się je rozczesać. Sama maska nie wystarcza. Nie obciąża w szczególny sposób włosów.
2. Wcierka do skóry głowy Jantar: znana właściwie każdej osobie, która przegląda blogi. Zamknięta w szklanej buteleczce. Pachnie wodą kolońską. Stosowałam ja już wcześniej samodzielnie, dzięki czemu na zakolach miałam wysyp baby hair. W nadmiarze potrafi wywołać łupież.
3. Esencja do skóry głowy Andrea. Tu bałam się najbardziej, ponieważ jest to chiński specyfik. Pachnie dość naturalnie, imbirowo, jest wodnista. Wymieszałam ją razem z wcierką Jantar.

Podsumowując: nie ma co się bać, chińskich specyfików. Raz na ruski rok, nie zaszkodzą ;-) Na zdjęciu nie wygląda to jakoś bardzo imponująco. Ot jeden pasek w bluzce dłuższe. Ale oczywiście, zmierzyłam jakiej pasek jest szerokości. I uwaga: ma 6 cm. Uważam, że to duży przyrost włosa, biorąc pod uwagę że minął miesiąc. Moją własną ciekawość zaspokoiłam, teraz włosy torochę podcięłam więc można je hodować dalej.

A Wy jako oceniacie mój miesięczny przyrost? A może macie coś jeszcze co warto wypróbować?

Sylv

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za wszystkie Wasze komentarze :**

Dzięki nim wiem, że moja praca ma sens :)