piątek, 28 listopada 2014

Deep sea- na Andrzejki?

Hej ;) 

dzisiaj przychodzę do Was z propozycją, którą myślę że śmiało można wykorzystać na Andrzejki!

Makijaż dość prosty w wykonaniu, ponieważ główną rolę odgrywa w nim granat, który chodził mi po głowie już od jakiegoś czasu! 

Aby go wykonać potrzebujecie:
* Granatowy matowy cień z My Seret
* błękit z neonowej paletki My Secret
* waniliowy matowy cień do rozcierania ( u mnie z paletki Au Naturel od Sleek) 







Jak Wam się podoba? Na jaki makijaż stawiacie jutrzejszego wieczoru?? ;) Zajrzyjcie jutro wieczorem na mojego fejsika- aby zobaczyć moją stylizację na tą noc! :)

Buziaki ;*

Sylv

czwartek, 20 listopada 2014

Propozycja na Andrzejki/Sylwestra: Zielony brokat

Hej ;)

dzisiaj mam dla Was propozycję makijażu na Andrzejki lub Sylwestra :) ja najchętniej zmalowała bym taki makijaż do małej czarnej i zaszalała z zielonymi dodatkami ;)





 Do makijażu użyłam:
* baza Hean
* cień srebrny Pierre Rene, czarny z brokatem Sephora
* zielony brokat no-name
* liner do brwi Vipera nr. 03
* baza do brokatów Vipera
* czarny khol AVON
* waniliowy cień z paletki Au Naturel :)

A Wy na jakie makijaże stawiacie? Bardziej stonowane czy na kolor? :)

Buziaki ;*

Sylv

środa, 19 listopada 2014

Rozświetlający dzienniaczek z Deni Carte

Hej! ;)

Dzisiaj mam dla Was kolejny makijaż paletką jaką otrzymałam od Deni Carte :)
Poprzedni makijaż- bardziej wieczorowy- wraz  ze zbliżeniami cieni oraz opinią na jej temat możecie zobaczyć TUTAJ

Dzisiaj przygotowałam dla Was bardzo rozświetlający makijaż dzienny. Sama co prawda lubuję się w ciemniejszych makijażach, ale raz na jakiś czas zdarza mi się gdzieś wyskoczyć w takim delikatnym i subtelnym looku ;)




Jak Wam podoba się taki look? W sumie to dość rzadko widzicie mnie w takim wydaniu- które Wam bardziej przypadło do gustu?
Buziaki ;*

Sylv

wtorek, 18 listopada 2014

Garnier NEO- Hit czy kit?

Hej!

Jeśli oglądacie czasem TV być może zwróciłyście uwagę na reklamę nowego antyperspirantu od Garniera- NEO.

Jak tylko zobaczyłam ten antyperspirant na półce w sklepie stwierdziłam, że muszę koniecznie go wypróbować ;)


Wybrałam dla siebie zapach Fruity Flower :) Nie ukrywam,  że super  trafiłam ponieważ pachnie świeżo, kwiatowo i nienachalnie. 
Po odkręceniu nakrętki widzimy taka okrągłą końcówkę z otworami. Tworzywo z jakiego jest wykonana końcówka to chyba guma, ale bardzo przyjemna, absolutnie nie śmierdzi ani nie podrażnia przy aplikacji. 
 Antyperspirant ma formę kremu. Przy nakładaniu bardzo kremowy. Świetnie się wchłania jeśli nie przesadzimy z ilością- a już nie wielka ilość spokojnie starcza na jedną pachę. Po wchłonięciu absolutnie nie zostawia plam na ubraniach co uważam za mega zaletę!


Teraz pora na to co najważniejsze: czy spełnił obietnice producenta??
  • 48H ochrony? Nie wiem jak wy ale ja myję się dużo częściej ;) ale spokojnie od rana do późnej nocy nie pojawiał się pot ani nieprzyjemny zapach
  • Regeneracja i miękkość skóry?? Miękkość tak, ale nie wiem jak miała bym ocenić regenerację skóry pod pachami :)
  • Niewidoczność na skórze pod pachami i ubraniach?? Zgadzam się w pełni  :)
  • Uczucie suchej skóry?? Tu bałam się, że będzie wtopa. Ale miło się zaskoczyłam!! To że skóra jest sucha potwierdza niezależne jury: ja, mój chłop i chusteczka higieniczna skórą ostatecznie suchość testowałam- miałam wam nawet zrobić fotę, ale co by Wam dała fota suchej chusteczki?? 

Garnier zadał mój test na 6 :) Zdecydowanie polecam! :) Ja czuję, że zostanie ze mną na długo! :)

A Wy? Miałyście go? Jakie inne antyperspiranty polecacie??

Buziaki :*

Sylv

piątek, 14 listopada 2014

Nectra Color od Schwarzkopf + Metamorfoza!!

Hej ;)

dzisiaj mam dla Was pierwszy post tego typu na moim blogu ;) mianowicie o malowaniu włosów ;)

Jak wiecie zostałam VIP Testerką Schwarzkopf :) z pierwszej paczki wpadły mi w ręce 3 farby do włosów Nectra Color.

 Trafiły do mnie takie kolory:


Jak wiecie ja jestem z sercem, duszą i rozumem blondynką, farby zostały przetestowane na dobrych duszach z mojego otoczenia ;) Jedną koloryzacyjną metamorfozę Wam pokarzę poniżej! :)

Kasia wybrała sobie kolor 662 Nugatowy Brąz.
Tak wyglądały jej włosy przed nałożeniem farby:

Kasia miała włosy po farbowaniu, ale z odrostami i spłukaną farbą.
Kasia ( i ja) stwierdzamy, że Nectra:
* nie śmierdzi!!
* ma fajną konsystencję, nie spływa z włosów
* delikatnie szczypała po nałożeniu, ale tylko przez chwilę
* dobrze zmywa się ze skóry głowy bez zostawiania nieestetycznych plam
* ładnie pokryła zarówno odrost jak i włosy po farbowaniu
* zostawiła na głowie ładne refleksy, kolor nie jest jednolity jak hełm ;-)
* maska po farbowaniu pachnie nieziemsko <3

A tak wyglądają włosy po farbowaniu:



 A tu macie porównanie przed i po farbowaniu:


Jak Wam się podoba ten efekt? Miałyście styczność z Nectrą?

Buziaki

Sylv

niedziela, 9 listopada 2014

Paleta cieni do powiek Deni Carte INSPIRED BY NATURE

Hej :)

Dzisiaj mam dla Was  zdjęcia palety cieni do powiek od Deni Carte! :) W moje ręce wpadła paleta

INSPIRED BY NATURE




Paleta zamknięta jest w solidnym, czarnym opakowaniu z logo firmy. Wyposażona jest w lusterko.

W skład palety wchodzą cienie matowe, satynowe, metaliczne i z drobinkami. Cienie są świetnie napigmentowane! Co ważne nie osypują się przy nakładaniu, bardzo ładnie się ze sobą łączą tworząc płynne przejścia! Można stworzyć nią zarówno dzienne jak i wieczorowe makijaże.

Tu macie zbliżenia kolorów z palety:






Paletka składa się cieni nr: 271, 269, 222, 17, 231, 209, 273, 235, 18 oraz 274 :) 

Jedyna rzecz jaka mi jako tako przeszkadza to zapach chwilę po otwarciu palety: słodki i cukierkowy :) ale na szczęście już po chwili nic nie czuć!

Moim zdaniem taka paleta to zdecydowany Must Have w każdej kosmetyczce! Możecie ją kupić na stronie Deni Carte za 39 zł :)

Oczywiście sobą bym  nie była gdybym nie zmalowała nią makijażu:






środa, 5 listopada 2014

Gliss Kur Million Gloss z feromonami?? ;-)

Tytuł posta nieco przewrotny, ale używając tego duetu odnoszę takie wrażenie :))

W mojej VIP testerskiej paczce w moje łapki wpadł duet od Gliss Kur Million Gloss :)


Pierwszą rzeczą jaka rzuca się w oczy jest piękne opakowanie, które spodoba się każdej sroce ;-) cała linia posiada takie opakowania więc z pewnością  będzie rzucała się w oczy na pułkach w sklepach.

Szampon mimo tego, że jest dość rzadki jest dość wydajny. Tworzy gęstą pachnącą pianę. Olejku używałam tylko na mokre włosy- tak dla odmiany :)
Producent obiecuje nam połysk i głęboką regenerację dzięki zawartości płynnej keratyny.



Cóż ja stwierdziłam używając danej serii:
* boski boski boski zapach!! Na początku jakoś mi nie podszedł, a po dwóch użyciach się od niego uzależniłam! :) Włosy pachną aż do następnego użycia! 
* włosy są miękkie, nie szeleszczą, nie puszą się!
* nie zauważyłam nowych rozdwojonych końcówek, włosów połamanych.
* po użyciu szamponu i olejku bez trudu rozczesuję włosy ( NIE musiałam używać maski ani odżywki!!!!)
* włosy nieco szybciej się po nim przetłuszczają- i to moim zdaniem jedyny minus zwłaszcza dla osób ze skłonnością do przetłuszczania.

Mimo, że po serii Ultime bałam się, że efekty będą słabe, nie zawiodłam się!

Miałyście styczność z tą serią? Jak Wam się podobała?

Buziaki

Sylv