czwartek, 23 stycznia 2014

Makijaż.... robiony przez mojego przyjaciela :)

Hej :)

Na pewno na YT spotkałyście nie raz TAG: Mój chłopak robi mi makijaż ;)

Ja postanowiłam go nieco zmodyfikować ;) ponieważ nie mam chłopaka/męża postanowiłam, że makijaż zrobi mi mój przyjaciel, który jest dla mnie jak brat- Darek, znacie go już z resztą z jednej z charakteryzacji.

Mam nagrane również filmiki z tej wiekopomnej chwili :D ale niestety są zbyt niecenzuralne aby je pokazać ;) pomiędzy zdjeciami znajdziecie co lepsze dialogi :D


No więc zaczynamy :D

 Cóż, jak widać na załączonym obrazku byłam nieco przerażona :D nie wiem, kto obawiał sie bardziej... ja czy Darek. Sadząc po mojej minie- chyba ja :D

 Dariusz rozpoczął makijaż od pudru.... oj tam, że zamiast pudru miałam całą buzię pokrytą bronzerem :D
 Potem w ruch poszły cienie, oczywiście te najbardziej kolorowe ;)
Pracując nad makijażem Darek stwierdził:
  • że wyglądam w nim jak Shazza :D
  •  że chyba oka mi nie wydłubie
  •  że jedna strona nie pasuje do jednej, ani druga do drugiej- co kolwiek to znaczy :))
  • że jedno oko jest proste, a drugie chodzi na lewo i jest jak skocznia narciarska ;D
  • że urodził się chyba z pędzelkiem w ręku a makijaż wyssał z mlekiem matki ;D
 Oczywiście dobór kolorów i kosmetyków był jak najbardziej przemyślany, nie żeby coś tam się działo przypadkiem :D
 Potem nadeszła wiekopomna chwila tuszowania rzęs :) dowiedziałam się że nie liczy się tusz, liczy się wielkość szczoteczki ;D chyba tego bałam się najbardziej :D ale jakoś się udało, co tam że miałam przytrzymywaną twarz.... żebym nie uciekała ;D
 Zgodnie z trendami, usta pomalował w kolorze nude ;)
 No i gotowe :D ja i mój makijażysta :D 
w tym momencie ja jeszcze nie widziałam swojej twarzy w lustrze... więc nie wiem jak wyglądam :D

A teraz czas na finał: moja mina gdy zobaczyłam siebie w lustrze :D
 może to mój urok, może to Darka makijaż :D

Jak oceniacie pracę Darka? Moim zdaniem jak na pierwszy raz poszło mu całkiem dobrze :D Najważniejsze, że uśmiałyśmy się zdrowo :) i głównie o to chodziło! :)

Buziam ;*

Sylvia

wtorek, 21 stycznia 2014

Współpraca z Quiz Cosmetics + recenzja

Hej siema :)

dzisiaj rano zapukał do mojego domku listonosz z paczką od Quiz Cosmetics :)


Po otwarciu, bardzo się ucieszyłam ponieważ znalazłam w niej to co tygryski lubią najbardziej czyli kosmetyki do makijażu :)

Jako pierwszy na tapetę trafił balsam do ust z olejkiem arganowym, ponieważ od 2 tygodni jestem chora, co niestety odbiło się negatywnie na kondycji moich ust :/ są całe popękane, spierzchnięte i nie wyglądają ani trochę kusząco....

Do tej pory aby jako tako je ratować używałam balsamu do ust na bazie wazeliny i takiej zwykłej najzwyklejszej wazeliny kosmetycznej. Efekt był nie zadowalający.

Jak tylko odtworzyłam paczkę balsam z olejkiem arganowym odrazu powędrował na moje usta i przeżyłam miłe zaskoczenie!!! :)

Właściwości oleju arganowego w kosmetyce:

  • opóźnia procesy starzenia,
  • łagodzi objawy alergii,
  • działa przeciwzapalnie,
  • poprawia elastyczność skóry,
  • wygładza zmarszczki,
  • korzystnie działa w leczeniu egzemy, ospy wietrznej, łuszczycy,
  • głęboko nawilża skórę,
  • wspomaga pozbycie się cellulitu,
  • odżywia włosy zniszczone zabiegami fryzjerskimi,
  • chroni skórę przed niekorzystnym działaniem promieni słonecznych,
  • łagodzi objawy trądzika młodzieńczego,
  • chroni naskórek przed przesuszeniem i pęknięciami,
  • przyśpiesza gojenie uszkodzeń skóry. (źródło)

 Usta po jego nałożeniu stają się jedwabiście miękkie. Nawet suche, odstające skórki po kilku minutach miękną i usta stają się delikatne. Balsam świetnie trzyma się ust. Nie tak łatwo go zlizać czy zjeść ;-) efekt miękkości utrzymuje się nawet ok.3-4h. Po jego użyciu, usta się nie przesuszają, co często zdarza mi się po użyciu zwykłej wazeliny. Moim zdaniem to jeden z lepszych produktów jakie miałam okazję stosować do zimowej pielęgnacji ust!


Zalety produktu:
  • bardzo fajne opakowanie, wygląda bardzo solidnie. Myślę, że nie będzie problemu z pękaniem osłonki.
  • idealna moim zdaniem konsystencja- nie za twarda i nie za miękka, nie płynie będąc w ciepłym pomieszczeniu
  • delikatny, subtelny, ale bardzo przyjemny zapach
  • cudownie zmiękcza usta!! Nawet odstające suche skórki miękną i zostają wygładzone!
  • efekty po jego użyciu są długotrwałe- efekt utrzymuje się nawet ok. 3-4 godzin.
Wady:

Jeszcze nie można go kupić ;) dopiero ma trafić do regularnej sprzedaży! Szukajcie go tutaj!!

Niebawem pojawią się też recenzje pozostałych produktów Quiz  :) Kremu BB oraz Lip Tint ;)

To że otrzymałam kosmetyki od firmy Quiz,  nie miało wpływu na moją opinię na ich temat.

Buziaki :*****

Sylv




niedziela, 19 stycznia 2014

Dawniej/Dzisiaj

Hej  :)

dzisiaj mam dla Was post, który bardziej zakrawa o TAG :) ponieważ podobną analizę zobaczyłam na jednym z zagranicznych blogów urodowych.

Postanowiłam Wam pokazać jak wyglądałam kiedyś a jak wyglądam dzisiaj :)

Przeglądając ostatnio stare zdjęcia znalazłam moją starą fotkę ze 100dniówki. Swego czasu uważałam, że byłam bardzo ładnie pomalowana na moim pierwszym balu, ale cóż..... jednak przez 7 lat sporo się nauczyłam :)
  • zero modelowania twarzy, różu, bronzera, rozświetlacza....jak mogłam to zrobić? Nie wiem :D
  • jak ja mogłam nie mieć kreski???? :D
  • oczy pomalowane jednym kolorem!!
  • zero podkreślenia brwi.
  • w ogóle nie umiałam pozować do zdjęć.... oczy małe jak szparki :D
  • chyba zgubiłam też kolor na ustach, przez co wyglądam meeeeega blado...
Wydaje mi się, że niby nic się nie zmieniło przez tych kilka lat, ale taka analiza porównawcza jednak dużo mi pokazała ;) myślę, że za kolejnych 7 lat gdy porównam zdjęcia z obecnym rokiem również będę nieco przerażona ;)

 Bardzo chętnie zobaczę jak Wy wyglądałyście i malowałyście kilka lat temu :)


  Buziaki ;*

Sylvia

sobota, 18 stycznia 2014

Cleopatra

Hej ;)

dzisiaj mam dla Was makijaż stylizowany na Cleopatrę :) Jako, że Ula którą poznałyście w poprzedniej notce ma urodę idealnie pasującą do tego typu makijażu stwierdziłyśmy, że warto spróbować :)




Jak oceniacie tę próbę? ;)

Buziaki ;*

Sylv

piątek, 17 stycznia 2014

Metamorfoza z Sylvią: Ula

Hej ;)

Dzisiaj mam dla Was kolejną z serii Metamorfoz  ;)
W tym tygodniu na warsztat wzięłam Ulę :) Urocza, słodka.... to cała Ula :)) Wielka fanka turkusu i fioletu na oczach :) tak Ula wyglądała przed makijażem:


A taki był efekt moich kolorowych szaleństw na oczach Uli:




Jak Wam się podoba metamorfoza Uli?

Buziaki ;*

Sylvia

czwartek, 16 stycznia 2014

Tęczowe włosy.... kredą malowane :)

Hej :)

Jeśli śledzicie mojego FB, wczoraj wieczorem mogłyście zobaczyć efekt malowania włosów kredą :) dzisiaj postanowiłam przygotować dla Was notkę na ten temat, ponieważ wiele tutoriali na ten temat można znaleźć, ja i moja przyjaciółka Ula postanowiłyśmy to sprawdzić na własnych włosach :)

Do zrobienia pasemek potrzebujemy:
  • kolorowej kredy
  • wody w miseczce do moczenia kredy
  • wody w spryskiwaczu do moczenia włosów
  • ręcznika na plecy
  • przydatna będzie też pomocna dłoń koleżanki :)

 Sposób jest bajecznie prosty, moczymy włosy i kredę i robimy pasemka. Po skończeniu kolorowania efekt jest taki:

 Ręce w sumie też będą kolorowe :)) ale o wadach i zaletach przeczytacie w dalszej części notki :D

Po skończeniu kolorowania czas na suszenie włosów i rozczesanie ich. Kreda jest wtedy dosłownie wszędzie.... a do tego jest to dość nieprzyjemne. Po malowaniu wyprostowałyśmy też włosy, żeby był jako taki efekt ;) U mnie efekt jest dużo lepszy.... Ula ze względy na kolor swoich naturalnych włosów jest bardziej siwa niż kolorowa.

Ula:
 I ja:



Jakie są zalety takiej zabawy:
  •  szybka zmiana koloru włosów- ograniczają nas tylko i wyłącznie kolory kredy jakie uda nam się kupić
  • fajna propozycja dla blondynek, zwłaszcza na imprezy
  • świetny sposób na babską imprezę :D
  • samo malowanie jest baaaaardzo proste
  • idealna propozycja dla blondynek
  • za ok. 4 zł mamy co najmniej 2 godziny zabawy :D
Wady użycia kredy:
  • kreda podczas suszenia jest dosłownie WSZĘDZIE- nie róbcie tego w SWOIM domu :D :D :D
  • rozczesywanie włosów po wysuszeniu to koszmar- są baaaaardzo suche i się plączą. U nas dało się słyszeć okrzyki: Mamo, mamo, booooooli! ;-)
  • włosy po kredzie niestety są suche i sianowate, bo jak wiadomo kreda wysusza.... co z resztą widać na fotach :)
  • jest to dość kiepska opcja dla brunetek
  • mi po umyciu głowy zostało trochę zieleni na włosach.... mam nadzieję, że się zmyje ;D
  • jeśli trafi nam się słabo napigmentowana kreda, to niestety ciężko uzyskać nią fajny efekt 
  • kreda z rąk nie schodzi tak łatwo jak by się wydawało :D
Co sądzicie o takim "farbowaniu" włosów? Robiłyście tak kiedyś? 

Buziaki :*

Sylvia

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Złoto i zieleń

Hej :)

dzisiaj mam dla Was 100dniówkowy makijaż, wykonany w kolorystyce wybranej przez Igę :)



Niestety ze względu na małą ilość czasu, nie udało się zrobić żadnych rewelacyjnych fotek makijażu :( bo w rzeczywistości wyglądał duuużo fajniej....

Buziak :*

Sylvia

piątek, 10 stycznia 2014

Na słowiańską nutę :)

Hej :)

dzisiaj mam dla Was szybki makijaż inspirowany makijażem Cleo z teledysku do piosenki "My słowianie" :) prosty, ale podkreślający urodę ;)





Co myślicie o mojej interpretacji?? 

Sylvia

niedziela, 5 stycznia 2014

Kreski i kryształki

Hej :)

dzisiaj mam dla Was mój wczorajszy makijaż zrobiony z nuty. Wrzuciłam go wczoraj na FP i chyba się spodobał w związku z czym dzisiaj mam dla Was więcej fotek :)



Buziaki :**

Sylvia

piątek, 3 stycznia 2014

Batiste Suchy Szampon

Dzień dobry w nowym roku ;))

Dzisiaj mam dla Was notkę o moim odkryciu grudnia- Suchym szamponie Batiste.

Uprzednio próbowałam takich szamponów innych producentów....jednak żaden nie wywarł na mnie tak pozytywnego wrażenia.

Najbardziej "problematyczna" w kwestii przetłuszczania jest moja grzywka- ponieważ ciągle ją poprawiam. Więc często już po kilku godzinach jest oklapnięta i lekko przetłuszczona....
Do prowadza mnie to do szewskiej pasji po prostu... I tu moje miłe zaskoczenie- po użyciu tego szamponu moja grzywka zyskuje nowe życie! :)

Jak używać takiego szamponu?
1. Solidnie wstrząsnąć i spryskać włosy z odległości 30 cm. Oczywiście najlepiej pryskać unosząc pasma do góry. Dzięki temu zyskamy efekt push-up.
2. Wmasować przez kilka minut.
3. Wyczesać i ułożyć włosy.

Oczywiście producent zapewnia nam kilka wersji tego szamponu, ja wybrałam dla siebie zapach "floral &flirty blush", do wyboru macie inne warianty zapachowe oraz wersję szamponu dla blondynek, brunetek i szatynek, dzięki czemu nie musicie się martwić o to czy nie zostały ślady jego użycia na włosach.



Czy warto mieć taki szampon w domu?
Moim zdaniem tak! 
  • W awaryjnej sytuacji możecie szybko odświeżyć włosy
  • w przypadku osób z dłuższą grzywką można ekspresowo poprawić jej wygląd
  • włosy po jego użyciu wyglądają jak po umyciu
  • odpowiednio użyty daje efekt Push-up
  • przydaje się w podróży, po siłowni.... 
  • pięknie pachnie
  • mają rewelacyjne opakowania

Dzięki niemu, można też wspomóc sobie stylizację włosów ;) używałam go do moich Bożo Narodzeniowych stylizacji. Pomysł podsunął mi filmik jaki dostałam od mojej Uli :)
 Może i Wam się przyda :))



 A Wy miałyście styczność z tym, bądź innym suchym szamponem? Jakie są Wasze wrażenia?

Buziaki :*

Sylvia