czwartek, 14 sierpnia 2014

7 lat na włosach :D + moja pielęgnacja tlenionej czupryny!

Hej :)

Dzisiaj pokażę Wam klika ostatnich lat mojego życia... na moich włosach! :D

Włosy to chyba to co zmieniam najczęściej :) nie obyło się bez zmian kolorów, długości, kształtów fryzury. Raz było lepiej, raz gorzej. No to lecim :D





Urodziłam się ciemną blondynką :) kolor nie ładny, mysi. Totalnie bez charakteru i niepasujący do mojej urody. Pierwsze poważniejsze zmiany zaszły u mnie na włosach w 2007 roku :)

Jakiś tam delikatny balejaż. Cóż.... patrząc z perspektywy czasu zostaje mi załamać ręce ;D wyglądałam jak stara baba :D nie dziwię się że dawali mi wtedy 27 lat :D







Potem (2008) przyszła zmiana wizerunku, więcej blond pasemek, inna grzywka, zmieniłam stylizacje i poprawiłam makijaż :D

Zmiana moim zdaniem diametralna i zdecydowanie na plus ;)






2009- zakochałam się we fryzurze Paris Hilton ;) włosy zdecydowanie rozjaśniłam na zimny blond i obcięłam na boba ;) cudownie czułam się w tej fryzurze i kolorze! :)




2010- Kolor dalej jasny :) tył mocniej wycięty. Dalej wierna fryzurze z roku 2009 :) zdecydowanie się w niej dobrze czułam! :)






2011- tu zaczęłam hodować włosy! Rzuciłam też malowanie i prostowanie aby były zdrowsze! :) tak układają mi się naturalne włosy! :)


Tu mi odbiło :D 2012- początek roku! :) Sylwia + brąz.... to nie jest dobre połączenie! :) nigdy więcej! :)


Fotka z balu przebierańców :D z Rudą oczywiście! :)


końcówka roku 2012- zrezygnowałam z brązu i opitoliłam włosy na krótko- kolejny błąd :D kolejne 10 lat więcej :/




2013- zmądrzałam :D powoli zapuszczam włosy i wracają powoli blond refleksy! :) tu już zaczęłam wyglądać młodziej i zdecydowanie lepiej się czuć! :))



















A tu moje włosy na początku roku 2014 ;) zdecydowanie dłuższe, kolor jednolity, blond ;) w takim zdecydowanie czuję się najlepiej! :)

Obecnie z resztą jeśli jesteście czytelnikami mojego bloga wiecie jak wygląda moja fryzurka :)

Przez to ze postanowiłam zapuścić włosy postanowiłam zmienić, też pielęgnację i inne rzeczy związane z utrzymaniem czupryny na należytym stanie :) A więc:

1. Zmiana fryzjerki- obecnie moimi włosami zajmuje się tylko i wyłącznie Ruda :)
2. Ograniczam kosmetyki do stylizacji- lakiery i pianki tylko na specjalne okazje ;)
3. Ograniczam do niezbędnego minimum prostownicę, lokówkę, suszarkę- obecnie suszę tylko grzywkę, prostuję i kręcę włosy tylko na większe wyjścia.
4. Od kwietnia  robię olejowanie mojej czuprynki :) Przez pierwszy miesiąc przed każdym myciem nakładałam olejek arganowy na klika godzin. Obecnie raz w tygodniu dla utrzymania efektów ;)

A tych kosmetyków używam obecnie, bardzo polubiły je moje włosy :)
1. Joanna Ultra Color System- szampon eliminujący żółte tony na włosach- używam go raz, dwa razy w tygodniu aby włosy nie żółkły pomiędzy kolejnymi farbowaniami :) ok. 7 zł
2. Szampon Kallos Keratin :) ładnie pachnie, ładnie się pieni. Używam go do codziennej pielęgnacji :)
3. Szampon Eveline z Olejkiem arganowym i keratyną- IDEAŁ! :) moje włosy go pokochały! :) używam go jako uzupełnienie do olejowania włosów! :) są po nim mega miękkie! :)
4. Maska Kallos Keratin- używam jej przy każdym myciu, dzięki niej włosy są miękkie i łatwo się rozczesują. Raz nakładam ją na krótko, aby efekt był bardziej długotrwały noszę ją na głowie dłużej :)
4. Kuracja z olejkiem arganowym Marion- fajny, dość wydajny :) używany zamiennie z 5 :)
5. Olejek Arganowy 8w1 Eveline - dla mnie ideał! Moje włosy po nim są niesamowite! :)
6. Suchy szampon Batiste <3 ratunek dla mojej grzywki :D bo ona przeważnie jest najbardziej zmaltretowana i najszybciej się przetłuszcza.

(tak, wiem :D są dwie 4 ;D gapa ze mnie )

Oczywiście ekspertem od włosów nie jestem i nigdy nie byłam :) kosmetyki których obecnie używam znajdowałam metodą prób i błędów. W najbliższym czasie może pojawić się klika notek o włosach, ponieważ jak wiecie zostałam VIP testerką Schwarzkopf, wiec chciałam Wam coś niecoś powiedzieć o moich kłaczkach :D

A wy jak często zmieniacie fryzury? Może powiecie mi w czym mi było najlepiej? ;)


Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam :D

Buziaki ;*

Sylv

19 komentarzy:

  1. A według mnie ładnie Ci w brązie (w blondzie też) :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja za każdym razem jak coś zmienię we włosach, to potem żałuję i płaczę, że chcę wrócić do poprzedniej i tak w końcu ląduję z ciemnymi włosami po pas i bez grzywki, zarośnięta jak yeti :D :D
    pięknie wyglądałaś w tych włoskach a'la Paris Hilton :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no często też tak mam :D jak ostatnio miałam kryzys chciałam ściąć i wrócić właśnie do tej fryzury... ale chce mieć takie na długość jak Ty :D bo masz przecudne włosy! :)

      Usuń
  3. 2011 najbardziej mi się podoba:D

    OdpowiedzUsuń
  4. też zakochana byłam w fryzurze Paris :) Pięknie teraz wyglądasz, nie zmieniaj już nic :D (i kto to gada) :P też używam Kallosa, polecam jedwab do włosów. Kochana podobno tego "olejku arganowego" jest tyle co nic w tym produkcie :(

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie też Keratynowy Kallos jest 'codzienną odżywką' :) Też mam włosy w kolorze ciemnego blondu i nie wyglądam w nich korzystnie... Dlatego od lat je przyciemniam do brązu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A mi się bardzo podobasz w brązie z roku 2012 :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W 2012 co wrocilas do blondu to szczerze Ci powiem ze trochę moja mamę mi przypomnialas. Jeżeli chodzi o ocenę wiekowa to nie tylko kolor się liczy czy długość ale też twarz o ciało. Krótkie włosy niestety dodają kilogramow;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też fakt. W sumie w tedy też ważyłam chyba najwięcej :/ później coś tam udało mi się na szczęście stracić ;) Ale włosy tym bardziej potęgowały efekt niestety

      Usuń
  8. W brązie wyglądałaś równie dobrze

    OdpowiedzUsuń
  9. Maska Keratin spisuje się u mnie rewelacyjnie. :D Jedna z lepszych. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. ojj sama musze zrobic taki post ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rób kochana! :D chętnie poczytam i pooglądam! :D

      Usuń
  11. Ja już od dłuższego czasu sama swoje włosy maluje i obcinam. Kocham rudości i czerwień. Dwa lata temu bardzo tymi kolorami maltretowałam włosy przez pewien czas i tak mi zaczęły wypadać garściami, że teraz wolę pochodzić dłużej z odrostem niż nakładać na nie farbę non stop.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo. Duży odrost mam już po miesiącu ( mózg jeszcze walczy :D), ale staram się nie malować tak często.

      Usuń
  12. Faktycznie przez te lata wymłodniałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  13. niezle kochana!! ja tez dlugo kombinowałam, teraz marzy mi sie ombre :) ale nie wiem czy sie odwaze;p
    co do Ciebie z roku na rok piekniejsza!

    OdpowiedzUsuń
  14. Też kiedyś robiłam pasemka i balejaż ale teraz stawiam na jednolity kolor :) Szampon z Joanny też używam, najbardziej go potrzebuję zaraz po domowym farbowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Aktualnie nie farbuję włosów, kiedyś miałam ombre i uwielbiałam ten efekt, szczególnie przy moich kręconych włosach;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie Wasze komentarze :**

Dzięki nim wiem, że moja praca ma sens :)